h1

#5. postaram się nie zmrużyć oka, gdy przyjadą do mnie moje myśli.

20/06/2008

Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji. Siadam w fotelu z kanapkami przyozdobionymi ogórkiem, pomidorem oraz solą i zaczynam to sobie wyobrażać. To jest taki czas, kiedy odpowiednimi ruchami dłoni rozkładam rzeczywistość na czynniki pierwsze i układam ją tak, jak układa się kostkę Rubika – czyli powoli i mozolnie. Układam ją po swojemu i w taki sposób, żeby odpowiadało to tylko i wyłącznie mi. Jestem kim tylko chcę – raz wrażliwym poetą i pisarzem, a raz wszędobylską duszą towarzystwa. To, czego aktualnie mi brakuje, znajduje swoje miejsce w szeregu moich myśli. To, czego mi aktualnie nie brakuje również. Ktoś będzie płakał ze szczęścia, a ktoś z rozpaczy – to pewne. Ale to moje życie i nic na siłę.

Nałogi, ach nałogi, złośliwe nałogi. Walczymy z nimi, dzięki samym sobie je zwalczamy w mniejszym lub większym stopniu. Nałóg, jak sama nazwa wskazuje, bywa trudny do pokonania. Ale kiedy droga do uzależnienia dopiero się zaczynała nikt nie mówił, że będzie lekko. Pozostaje tylko wspierać się nawzajem, czyli łączyć przyjemne z pożytecznym. Znamy dobrze swoje miejsce, wiemy dobrze, gdzie nasz grzech.

Dzisiaj tak na dokładkę, żeby nie było za krótko, uchylę rąbka tajemnicy z przygotowań do nagrań nowego dema mojego zespołu. Dzięki poniższemu tekstowi notka znajduje się w dwóch kategoriach. Have fun.

‘O Tobie w Głowie’

Idę sam między blokami
Tam gdzie krew płynie ulicami
Właśnie skończył się kolejny mecz
Wiesz, że znowu szczęścia nie miałem
I że z życiem się kiepsko trzymałem
Ale teraz nieważne to jest

Dłoń chwyta pistolet
Bo nikt jej przed tym nie broni
Oczy w lustrze patrzą tępo
Czy lufa pasuje do skroni
Na koniec początku mam głupie pytanie
Czy ja robię coś źle?
Na koniec początku, jeszcze chwila
W której powiem Wam, że

Frajerem nazwał mnie ktoś lepszy
Zanim oczy otworzyłem po raz pierwszy
Aż tu nagle przyjemna niespodzianka
Momenty szczęścia, chwile frustracji
Sekundy lśnienia, godziny alienacji
Ale w końcu znalazłem swoje miejsce

Pistolet jest na swoim miejscu
Czyli tam, gdzie trafia dźwięk dis
Czy trafię na dół, czy raczej na górę
A może czeka mnie bis?
Nie mam już nad czym rozmyślać
Bo na mnie przyszedł już czas
Teraz za mnie opowie solówka
bluesowa i ten nudny bas

Jeszcze jedno, człowieku, na koniec Ci powiem
Nie rób rzeczy, o których nikt się nie dowie
Niech będzie głośno o Tobie w mojej głowie

(10-13.06.2008)

4 komentarzy

  1. Czyli ostatecznie, właściwie jest wszystko.
    :)


  2. “Pistolet jest na swoim miejscu
    Czyli tam, gdzie trafia dźwięk dis
    Czy trafię na dół, czy raczej na górę
    A może czeka mnie bis?”

    Makabra…

    Ogólnie to czekam na wersję z muzyką w tle ;)


  3. O kurczę. To będzie hit. Już mi się podoba ta piosenka. ;)


  4. Treśc nadaje się pod piosenkę, całkiem fajna ale jeśli do śpiewania to dobrze zadbac o rytm.

    Ciekawy masz blog :)



Dodaj komentarz