Archiwum z wrzesień, 2008

h1

#11. powiedz, jak rozmawiają ciała eteryczne z ciałami umarłych.

20/09/2008

“Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól straci swój smak, czy da się ona czymkolwiek posolić? Już do niczego się nie nadaje, chyba do wyrzucenia na dwór i podeptania przez ludzi.”
[Mt 5, 13]

Kiedy soli nie ma wcale to jest źle. Bez niej wszystko jest mdłe. Wyobrażacie sobie jedzenie bez choćby szczypty soli? Ale z drugiej strony to jest biała śmierć, w nadmiarze szkodzi, powie Ci to każdy lekarz. U mnie jednak występuje aktualnie jej deficyt. Brak jest i przyczyną, i skutkiem, w stopniu mniej więcej równym. Zwijam się jak pies, który dostał gumowym kablem. Mojemu organizmowi brakuje fundamentalnych wartości odżywczych, przez co ostatnio widzę zbyt wiele rzeczy monochromatycznie. Tak bardzo brakuje dobrych słów, a i ciepła wszelakiego wciąż jest za mało. Nie posiadam też zbyt wiele czasu, mam za to sześćdziesiąt osiem kilogramów niepewności przeplatanych z czasowymi odruchami bezpieczeństwa. Na dodatek stopień pokręcenia roku osiem i dwa tysiące jest coraz wyższy i przekracza granice dobrego smaku.

Boli, choć to nie sól kuchenna tkwi w ranach, które zresztą nie chcą się zabliźnić, bo nie są realne. Dziwne?