h1

#34. tu wszystkie dziewczyny, których nie lubię mieć.

13/03/2009

Wieczny deficyt snu, jakieś skoki ciśnienia i tabletki na alergię prowokują u mnie ogromną senność. Dużo kawy, a i tak ciągle ziewam, oczy same się kleją. Do tego całkowita bumelka, jeśli już wypełniam swoje obowiązki, to okrężną drogą. Oby niedaleka przyszłość przyniosła mi więcej werwy, weny i serca.

No i mniej frustracji i rezygnacji, bo znów upadłem na ryj, paszczę. Odpadam, już nie chcę, wołam o pomoc, opadam na ryj, już nie chcę więcej, weź mnie stąd. Leżę twarzą do ziemi, czekam na koniec świata. Teraz kamera ujmuje w kadr cnoty boskie: Wiara zrobiła sobie przerwę, hew a brejk, hew a kit kat, albo może poszła na jednego i wróci w jakąś bezsenną noc, będzie śmierdzieć spirytusem. Nadzieja stoi nade mną i myśli na głos. Śmieje się ze mnie, mówi tak głośno i tak ironicznie, by wszyscy dookoła usłyszeli i podchwycili temat do żartów: “Droga długa jest… Nie wiadomo czy ma kres… Per aspera ad astra, Sukinsynu”.

8 komentarzy

  1. O kurde.


  2. Nie tak.


  3. Źle, nie dobrze. Ale będzie w końcu dobrze. Przecież musi być… Musi być dobrze…? kiedyś, w końcu. to tylko zmęczenie…


  4. {przytul}


  5. Za smutno. Mikołaj, czasem można też zripostować zdaniem “contra spem spero”. A poza tym wiara chyba zawsze szwankuje.przynajmniej u mnie.

    a co do zimnych łokci – wyszło niezamierzenie. mi się to też tak kojarzy ;)


  6. Są dwie opcje. Albo przeczekać aż samo przejdzie albo niestety zarobić od kogoś kopa. Osobiście życzę tego pierwszego. Wiadomo, mniej boli.


  7. hej, ja tu liczyłam na jakis nowy urodzinowy wpis i nic?! No jak to tak!


  8. http://img21.imageshack.us/my.php?image=kamykzielony400×400.jpg – na szczęście.



Dodaj komentarz